Mondial Assistance

Szukaj

How can we help?*

How can we help?

Wakacje ekstremalne, ale bezpieczne

Morze, plaża, basen przy hotelu – powoli przestaje nam to wystarczać. Podczas odpoczynku na wakacjach chętnie korzystamy z oferowanych atrakcji fakultatywnych. Nie wszyscy jednak zdają sobie sprawę z tego, że niektóre aktywności wymagają specjalnego ubezpieczenia.

Beztroska towarzysząca nam podczas wakacji często sprawia, że nagle wpadają nam do głowy szalone pomysły. Zwłaszcza jeżeli od zawsze chcieliśmy spróbować nurkowania albo wspinaczki górskiej. Niestety, należy pamiętać o tym, że ekstremalne sporty wymagają odpowiedniego przygotowania, zarówno fizycznego, jak i formalnego. Jeżeli podczas podobnej aktywności doznamy urazu, może się okazać, że będziemy musieli pokryć koszty pomocy medycznej ze swojej kieszeni, nawet pomimo tego, że byliśmy ubezpieczeni. Większość ubezpieczeń turystycznych nie obejmuje bowiem amatorskiego uprawiania sportów ekstremalnych.


2 godziny za 5 tysięcy złotych 
Mogłoby się wydawać, że skoro potrafimy pływać, to nie ma nic ekstremalnego w oglądaniu rybek pod wodą. Zgadza się, ale tylko jeśli zdecydujemy się na nurkowanie do 30 m. Powyżej tej głębokości mamy już do czynienia ze sportem ekstremalnym. Jeżeli zatem ulegniemy wypadkowi lub chorobie dekompresyjnej, to bez odpowiedniego ubezpieczenia będziemy musieli pokryć wszelkie koszty akcji ratunkowej i pomocy medycznej. A te mogą być bardzo wysokie. Standardowym działaniem przy takiej chorobie jest jak najszybsza ewakuacja poszkodowanego do komory dekompresyjnej, celem wykonania rekompresji leczniczej. Koszt jednorazowego użycia takiej komory to około 1,5 tys. euro, a zazwyczaj wymagane jest kilkakrotne. Ale sporty ekstremalne, to nie tylko nurkowanie. Podobnie traktowana jest wspinaczka górska lub bardzo popularna ostatnio speleologia. Jeżeli podczas wakacji planujemy samodzielne zwiedzanie jaskiń lub zdobywanie szczytów, to musimy pamiętać o dodatkowej polisie.


- Nie możemy zapominać także o tym, że wyjeżdżając za granicę, akceptujemy obowiązujące tam prawo – mówi Piotr Ruszowski, dyrektor sprzedaży i marketingu w Mondial Assistance. -W większości krajów, jeżeli nie mamy odpowiedniego ubezpieczenia, musimy pokryć wszelkie koszty akcji ratunkowej w górach. A kwoty te są niebagatelne. Za samo użycie helikoptera będziemy musieli zapłacić około 3-4 tysięcy euro. Do tego dochodzą koszty związane z pomocą medyczną.
Przykład zarejestrowany przez Mondial Assistance: - Do naszego centrum alarmowego zgłosiła się opiekunka grupy przebywającej w Tybecie z informacją o złym stanie swojej podopiecznej zdradzającej objawy choroby wysokościowej. Zorganizowano badania, po których lekarze stwierdzili obecność wody w płucach i mózgu. Łączne koszty obejmujące m. in. specjalistyczne leczenie oraz transport do Polski wyniosły ponad 25 tys. zł. i zostały w całości pokryte z ubezpieczenia turystycznego. 
Do sportów ekstremalnych należy również rafting. Jak podaje portal maszwakacje.pl to właśnie spływ pontonowy jest jedną z najchętniej wybieranych atrakcji fakultatywnych w Turcji.


EKUZ nie zawsze pomoże 
Polacy coraz chętniej korzystają z darmowej ochrony, jaką gwarantuje karta EKUZ (1,1 mln wydanych w 2006 roku i 2,3 mln w roku ubiegłym). Zapewnia ona bezpłatną, podstawową opiekę medyczną w takim zakresie, na jaki mogą liczyć obywatele danego państwa. Obejmuje na przykład zaopatrzenie rany po skaleczeniu lub konsultację lekarską przy objawach chorobowych. Dlaczego karta nie zadziała przy uprawianiu sportów ekstremalnych? Przede wszystkim obejmuje ona pomoc jedynie w publicznych placówkach służby zdrowia, często położonych daleko od najpopularniejszych miejscowości turystycznych. Nie rekompensuje także kosztów zaawansowanej diagnostyki i bardziej skomplikowanych zabiegów, a przede wszystkim transportu medycznego po poważnych urazach, jakimi niewątpliwie są te, odniesione podczas sportów ekstremalnych.
Ile zatem kosztuje polisa obejmująca amatorskie uprawianie sportów ekstremalnych? 
- Koszt takiego ubezpieczenia to niecałe 10 zł dziennie za osobę – tłumaczy Piotr Ruszowski. - Zakres ochrony natomiast obejmuje zarówno hospitalizację, jak i transport medyczny – także powrót do domu, zwrot za lekarstwa oraz poszukiwanie i ratownictwo w górach i na morzu.

Według danych CBOS w 2014 roku 53% dorosłych Polaków zdecydowało się na spędzenie wolnego czasu poza miejscem zamieszkania - to aż o 7% więcej niż w roku poprzednim*. Coraz chętniej wyjeżdżaliśmy także na urlop za granicę. Musimy jednak pamiętać, że do każdej podróży należy się przygotować. Jeżeli zatem planujemy skorzystać z dodatkowych atrakcji podczas urlopu, to niezbędnym jest, abyśmy wcześniej sprawdzili, czy nasza polisa obejmuje wybrane aktywności. W przeciwnym razie sporty ekstremalne mogą spowodować ekstremalne wydatki.

Przykładowe sporty, zaliczane przez ubezpieczycieli do ekstremalnych: alpinizm, ekstremalne maratony biegowe, kajakarstwo górskie, nurkowanie z akwalungiem poniżej 30 m, rafting, skoki na bungee, skoki spadochronowe, jazda skuterem wodnym, speleologia, wspinaczka indoorowa, wspinaczka wysokogórska.

* Dane z raportu CBOS „Wyjazdy wypoczynkowe Polaków w 2014 roku i plany na rok 2015”

 

Odśwież: 22/05/2015

 

Do góry