Mondial Assistance

Szukaj

How can we help?*

How can we help?

Jesteś tutaj: Strona główna > Centrum prasowe > Aktualności > Mężczyźni nie chcą już sami naprawiać kranów

Mężczyźni nie chcą już sami naprawiać kranów

Wg badań* coraz bardziej cenimy sobie możliwość nieodpłatnego wezwania do domu hydraulika, elektryka czy ślusarza. Taką możliwość dają ubezpieczenia assistance. Nieco zaskakujące może się wydawać, że to rozwiązanie istotniejsze staje się nie dla kobiet, a dla mężczyzn.


Dwa lata temu 22% pytanych w badaniach wskazywało na assistance domowe jako to o największej wartości. W ostatnim badaniu przeprowadzonym w styczniu tego roku home assistance jako najważniejsze wskazało już 28% badanych. Trend wzrostowy jest tutaj wyraźny. Najczęściej wzywanymi do domu specjalistami są hydraulicy,  serwisanci sprzętu AGD i RTV i osoby do naprawy komputerów, szklarze, elektrycy. Niektóre z prac przez nich wykonywanych to proste naprawy. „Głowa rodziny”, nawet ta bez specjalnego przygotowania zawodowego, powinna sobie z takimi usterkami samodzielnie poradzić. Coraz częściej woli jednak wezwać fachowca.

Od bohatera do menedżera
Badania pokazują, że ten rodzaj usług zyskuje na znaczeniu szczególnie u mężczyzn (wzrost wskazań na home assistance jako najważniejszą usługę pomocową z 28% do 36% rok do roku). Może to oznaczać, że coraz więcej panów zamiast samemu dokonywać drobnych napraw woli skorzystać z polisy assistance, bardzo często dodanej gratis do rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego lub dołączonej do ubezpieczenia domu czy mieszkania.

Najczęściej z usług assistance korzystają osoby w wieku 30 – 39 lat, z wykształceniem wyższym, mieszkające w dużych miastach liczących 200 tysięcy i więcej mieszkańców. Ze względu na profesję i status zawodowy, są to pracownicy biurowi i osoby na stanowiskach kierowniczych, właściciele firm, wysoko wykwalifikowani specjaliści.


- Badania wskazują, że w ostatnich latach to mężczyźni są bardziej zainteresowani pomocą hydraulika czy elektryka, również oni są głównymi użytkownikami tych usług. Chociaż intuicja podpowiada, że pomoc fachowca w razie domowych awarii może mieć większą wartość dla kobiet, dane pokazują, że to mężczyźni są nią bardziej zainteresowani. Najwyraźniej panowie niekoniecznie chcą być bohaterami we własnym domu, w każdym razie nie dzięki przetykaniu zatkanej rury czy wymianie uszkodzonego gniazdka elektrycznego. To wskazuje na odwrót od tradycji mężczyzny jako domowej „złotej rączki”. Ilość codziennych obowiązków powoduje, że stają się bardziej menedżerami niż wykonawcami – mówi Tomasz Brożyna, dyrektor sprzedaży i marketingu w Mondial Assistance, właściciela serwisu
www.pomoc-fachowcow.pl.

Mam polisę i nie zawaham się jej użyć
W 2013 roku liczba interwencji assistance wyniosła ponad 1,12 mln, drugi rok z rzędu przekroczyła milion. Wezwania do tego typu pomocy nasilają się w okresach świątecznych, kiedy brak czasu jest jeszcze bardziej dotkliwy, a drobne nawet awarie stają się zbyt uciążliwe, żeby w nieskończoność odkładać je na później. Czas, jaki musiałby zostać poświęcony np. na kupno, dopasowanie i wymianę węża w pralce, mężczyźni być może wolą poświęcić np. na zabawę z dzieckiem czy rodzinne spotkanie.


Katalog usług jest tutaj dosyć pokaźny, ciągle zdarzają się też „kreatywne” osoby, które błędnie interpretują usługi domowego assistance. - Zdarzają się telefony z prośbą o wysłanie malarza do odświeżenia pokoju, kogoś do zmontowania kupionej szafy, elektryka do trzeszczącego radia czy osoby do umycia piekarnika. W tego typu sytuacjach assistance nie działa. Jest rodzajem ubezpieczenia, a więc może pomóc w sytuacjach nagłych i niemożliwych do przewidzenia. Takie pomyłki to jednak margines. Jesteśmy też coraz bardziej świadomi, że assistance możemy mieć bezpłatnie przy koncie ROR (jest tak w 6 z 10 największych banków), coraz lepiej rozumiemy, po co je mamy i nie wahamy się go wykorzystywać – mówi Tomasz Brożyna.

- Bywa, że klienci nie przyznają się, że próbowali sami naprawiać usterkę, ale wysłany przez nas  serwisant musi naprawiać domowe instalacje lub sprzęty po niekompetentnym „fachowcu”, co najczęściej zajmuje więcej czasu i podnosi koszty – dodaje Tomasz Brożyna.


*Badanie „Rynek usług assistance widziany oczami klientów” zostało zrealizowane w dniach 7 – 26 stycznia 2014 roku, na zlecenie Mondial Assistance przez Nielsen Polska (w tym roku już trzeci raz z rzędu według tych samych parametrów badawczych).

 

Odśwież: 20/03/2014

 

Do góry