Mondial Assistance

Szukaj

How can we help?*

How can we help?

Jesteś tutaj: Strona główna > Centrum prasowe > Aktualności > Czy twoje dziecko uprawia snowtrikke lub airboarding?

Czy twoje dziecko uprawia snowtrikke lub airboarding?

Boardercross, snowtrikke czy airboarding brzmią dosyć groźnie i mogą budzić skojarzenia z zakazanymi używkami. To jednak tylko nowe sporty zimowe, niestety czasem równie niebezpieczne jak używki. Choć niektóre nie mają jeszcze polskich nazw, nie brakuje Polaków, którzy je uprawiają. Czy standardowe ubezpieczenia narciarskie chronią w takich przypadkach?

Czas, kiedy zimowy wyjazd narciarski oferował wybór pomiędzy biegówkami, narciarstwem zjazdowym i deską, dawno minął. Co roku powstają nowe formy zimowego szaleństwa, gustuje w nich przede wszystkim młodzież. Producenci zimowego sprzętu i odzieży sprawnie podążają za sportowymi modami, w tyle nie pozostają też gospodarze zimowej infrastruktury. A jak reagują ubezpieczyciele?


Co przede wszystkim?


W Polsce jest około 8 milionów narciarzy, 80 % z nich deklaruje w badaniach, że ma świadomość potrzeby ubezpieczania się przed wyjazdem na narty. Gorzej jest z wiedzą, przed czym chroni taka polisa i jak wybrać zabezpieczenie, które pozwoli spokojnie spać (a właściwie zjeżdżać); szczególnie jeśli nie ograniczamy się do tradycyjnego szusowania. Podstawowe ubezpieczenie narciarskie, które jest najczęściej wykupywane, zapewnia zwrot kosztów leczenia i pomocy w podróży (assistance - KLA), chroni od następstw nieszczęśliwych wypadków (NNW), ubezpiecza bagaż podróżnego (BP), gwarantuje ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym za szkody na osobie i rzeczy (OC/O, OC/R), a także ubezpiecza sprzęt sportowy (US). Zapewnia również - coraz popularniejsze i oferowane w dobrych towarzystwach - zwrot kosztów odwołania uczestnictwa w imprezie turystycznej. Ci, którzy czytanie warunków polisy zakończą na pierwszej stronie, nie zwracając uwagi na wyłączenia odpowiedzialności ubezpieczyciela, mogą potem mocno się rozczarować. W OWU (ogólnych warunkach ubezpieczenia) często pojawiają się zapisy o wykluczeniu obowiązywania polisy w przypadku uprawiania nietypowych, ryzykownych odmian sportów zimowych.


Extreme na stoku


Podstawowe warianty polis nigdy nie zapewniają pomocy i wypłat w przypadku uprawiania sportów wysokiego ryzyka, do których niemal automatycznie zalicza się tradycyjne i nowe formy sportów narciarskich. Czy w takiej sytuacji nie warto kupować polisy? - Zdecydowanie warto. Trzeba jedynie sprawdzić co otrzymujemy w poszczególnych wariantach ubezpieczenia. Polisy nie zostają w tyle za kreatywnością narciarzy, kontuzje powstałe w wyniku uprawiania sportów wysokiego ryzyka są przez nas uwzględniane. Po prostu trzeba wykupić odpowiedni pakiet. Kosztuje on nieco więcej niż podstawowa opcja, ale ceny od około 20 złotych za dzień nie wydają się zaporowe. Szczególnie jeśli zamierzamy na przykład zjeżdżać ze stoku na poduszce powietrznej – mówi Agnieszka Walczak - Członek Zarządu Mondial Assistance, właściciela portalu Elvia.pl.

Wysyłając więc dziecko na ferie, warto dopytać, co dokładnie ma na myśli, mówiąc „jadę na narty”. W przeciwnym razie wykupienie podstawowego ubezpieczenia może dać fałszywe poczucie bezpieczeństwa.

Jak się teraz zjeżdża:
airboarding – zjazd na śnieżnej poduszce powietrznej
snake gliss – czyli sanki gąsienicowe
snowtrikke – to śnieżna hulajnoga
snowkite – deska lub narty plus żagiel
snowblades (lub supershorties ) – czyli bardzo krótkie narty
boardercross – zjazd na torze z przeszkodami – zakrętami, skoczniami, ślimakami
snowscooting – zjeżdżanie na maszynie będącej połączeniem snowboardu, beemiksa i skutera
icesurfing - to żeglarstwo lodowe

 

Odśwież: 19/02/2013

 

Do góry